Młodzi przyrodnicy kolejny raz uczestniczyli w zajęciach na terenie Sadu Głuchowo. Kwitnący sad oczarował nas wyglądem oraz różnorodnością podejmowanych w tym czasie prac. Od razu zauważyliśmy, że niektóre jabłonie nie zakwitły. Pani Barbara Wierzejewska wyjaśniła nam, że wynika to z przemienności, tzn. że drzewo przechodzi etap wzrostu wegetatywnego i generatywnego. W związku z tym w jednym roku wydaje dużo owoców a w kolejnym wcale. Okazuje się, że można wyregulować te fazy przez odpowiednie cięcie, które wykonuje się od stycznia – jeżeli pozwala pogoda. Drzewa przycinane są na kształt wrzeciona – szeroko na dole i wąsko ku górze. Dzięki takim zabiegom, światło dociera do wszystkich gałęzi oraz liści i sprawnie przebiega proces fotosyntezy.
Przypomnieliśmy sobie również budowę drzewa oraz poszczególnych jego części. Przy pomocy lup obserwowaliśmy larwy szkodników, które już pojawiły się na liściach np. mszyce, toczyki, muchówki i przędziorki. Zobaczyliśmy również biedronki, pszczoły, dobroczynki i złotookie, które są naturalnymi pomocnikami i „czyścicielami” drzew ze szkodników. Wiosna w sadzie to bardzo aktywny czas pracy ludzi oraz rozwoju flory i fauny.
Mirosława Kajoch










